Koncerny medialne coraz częściej dopuszczają się cenzurowania treści zamieszczanych przez użytkowników Internetu, zwłaszcza tych o poglądach konserwatywnych

Szanowni Państwo!

 Z coraz większym niepokojem obserwujemy działania koncernów medialnych, które dopuszczają się cenzurowania treści zamieszczanych przez użytkowników Internetu, głównie sieci społecznościowych. Ofiarą cenzury padają często publikacje, które w żaden sposób nie naruszają polskiego prawa. Znacznie ogranicza to gwarantowaną przez Konstytucję RP wolność wypowiedzi. Nieuprawnione praktyki międzynarodowych korporacji uderzają zatem w fundamenty wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Uważamy, że działania te powinny się spotkać ze stanowczą reakcją polskich władz.

W niedalekiej przeszłości, bez podania jakichkolwiek powodów, blokowane były strony i komentarze znanych dziennikarzy: Rafała ZiemkiewiczaTomasza Terlikowskiego czy Magdaleny Ogórek.

Internetowej cenzury doświadczyli też organizatorzy „Strefa Chwały Festiwal”. Facebook zablokował ich profil, który informował o rekolekcjach oraz o inicjatywach promujących kulturę chrześcijańską. Strona miała wtedy 5 000 obserwatorów.

W 2019 roku ofiarą bezprawnych działań padł m.in. znany publicysta Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”, który wraz z Markiem Miśką prowadził w telewizji internetowej wSensie.tv program „Wierzę. Magazyn katolicki”. Odcinki programu, w których przedstawiono nauczanie Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu, zostały uznane przez YouTube za rzekome „szerzenie nienawiści” i usunięte z serwisu.

Ten sam los spotkał m.in. część komentarzy publicysty Witolda Gadowskiego, materiały internetowych telewizji PCh24 i wRealu24 czy nagrania Fundacji Życie i Rodzina. Kasowane były również inne materiały o charakterze prorodzinnym i patriotycznym.

Przed każdym Świętem Niepodległości cenzorzy przeprowadzają zmasowany atak na profile patriotyczne i historyczne. Każdego roku znika ich z sieci ponad 300. Cenzorski atak dotknął strony poświęcone Żołnierzom Wyklętym i husarii, usunięto też zdjęcia zawierające Znak Polski Walczącej.

W tym samym roku serwis YouTubie zablokował możliwość zarabiania z reklam przy zamieszczonych treściach telewizji internetowej wRealu24.tv

Pomimo, iż  zostało wysłane wezwania przedsądowe do Google, właściciele kanału do tej pory  nie otrzymali żadnej odpowiedzi i utrzymują się jedynie z datków swoich widzów. Regularnie blokowana jest również możliwość umieszczania na platformie programów nadawanych na żywo.

Podobny los spotkał niedawno telewizję internetową Media Narodowe, której serwis YouTube zablokował możliwość zarabiania podając jako oficjalny powód  „szkodliwe treści”, które „skupiają się na kwestiach kontrowersyjnych i są szkodliwe dla widzów”. Nie wskazano żadnego konkretnego materiału. Można tylko spekulować. 

Cenzura dotyczy nie tylko telewizji internetowych, ale również prawicowych portali czy profili  przedstawicieli życia publicznego obecnych na Facebooku czy Twitterze.

Wystarczy wymienić przykład usunięcia przez Facebooka w połowie listopada 2020 roku jednego z największych politycznych profili w Polsce, Janusza Korwin-Mikkego. Pomimo jego licznych kontrowersyjnych wypowiedzi, posła Konfederacji śledziło blisko 800 tys. osób.

Serwis społecznościowy Facebook zablokował również Fundację „SMS z nieba”.

Dyskryminacja treści została wprowadzona w momencie utworzenia przez Fundację projektu „Życie bez granic”, którego zadaniem była ochrona życia poczętego.

W petycji jaką Fundacja zamieściła na swojej stronie zostało zawarte krytyczne stanowisko wobec ulicznych protestów pod szyldem „Strajku Kobiet” i apel o poparcie w formie podpisów tych osób, które opowiadają się za obroną życia nienarodzonych dzieci. W momencie upublicznienia na koncie Fundacji ich nowego projektu ze strony serwisu pojawił się komunikat ostrzegający, że taka inicjatywa nie mieści się w standardach, którymi kieruje się Facebook. Konto zostało finalnie odblokowane po interwencji licznych środowisk.

Obserwujemy zatem, że w 2020 roku wielkie koncerny IT takie jak Google czy Facebook nie zaprzestały swoich działań w pozbawianiu milionów Polaków dostępu do ważnych informacji, a wręcz nastąpiło ich nasilenie.

Jednak sytuacja ta dotyczy nie tylko polskich użytkowników. Po wydarzeniach w USA, które śledzi cały świat, zablokowane zostało konto Prezydenta Donalda Trumpa na na serwisach społecznościowych.

 „Przedłużamy blokadę, którą założyliśmy na kontach prezydenta Trumpa na Facebooku i Instagramie na czas nieokreślony, co najmniej na kolejne dwa tygodnie, aż do pokojowego przekazania władzy” –napisał Zuckerberg na Facebooku.

Twitter z kolei na stałe zablokował konto odchodzącego prezydenta USA Donalda Trumpa z powodu „ryzyka dalszego podżegania do przemocy” po szturmie jego zwolenników na Kapitol podczas toczącego się w Kongresie posiedzenia ws. zatwierdzenia wyniku wyborów prezydenckich. Tego dnia Trump opublikował na Twitterze nagranie wideo, w którym wzywał swoich zwolenników do pokojowego rozejścia się do domów, jednocześnie mówiąc, że „wybory skradziono” i że zostały one sfałszowane.

Parler to młody serwis społecznościowy założony w 2018 roku, który przyciągnął głównie tych użytkowników mediów społecznościowych, którzy odeszli z Facebooka czy Twittera oskarżając je o cenzurowanie treści. Lawinowy wzrost popularności przeżył jednak w ostatnich miesiącach a szczególnie dniach, w związku z blokowaniem przez Twitter i Facebook prezydenta USA Donalda Trumpa oraz jego zwolenników.

 Został zablokowany najpierw przez Google Play, teraz także przez Amazon i Apple. Firmy twierdzą, że zamieszczano tam wpisy nawołujące do nienawiści.

Bez wątpienia mamy do czynienia z cenzurą.

Lewicowi ideolodzy chcą wykorzystać wielkie koncerny IT takie jak Google czy Facebook, by wyeliminować pluralizm w dyskursie publicznym i narzucić swoje poglądy już nie tylko w tradycyjnych środkach masowego przekazu, ale również elektronicznych, które do niedawna cieszyły się większą swobodą.

To bardzo groźne, gdyż w ten sposób globalni monopoliści pozbawiają miliony Polaków ważnych informacji, a przez to są w stanie dowolnie kształtować ich postawy i opinie zgodnie z narzuconym przez ich dyktatem.

Nie możemy lekceważyć tego niebezpieczeństwa!

Wymienione powyżej, jedynie nieliczne przykłady cenzury, uderzają nie tylko w dobra osobiste autorów skasowanych materiałów, ale również w nasze podstawowe prawa jako odbiorców.

 Z uznaniem przyjmujemy zatem pojawienie się propozycji rozwiązań ustawowych mających na celu ochronę wolności słowa i zwalczanie cenzury.

Kluczowe jest wprowadzenie regulacji gwarantujących, że korporacje internetowe nie będą mogły, według własnego uznania, ograniczać treści, które nie naruszają prawa.

Równie istotne jest także wprowadzenie możliwości złożenia skargi przez użytkowników, którzy zostali ocenzurowani. Postulujemy także wdrożenie rozwiązań, które umożliwią zaskarżenie niezgodnych z prawem treści, jeśli nie spotkają się one z uprzednią reakcją administratorów danego serwisu.

Wszystkim nam zależy na rzetelności i przejrzystości debaty publicznej w Polsce.

Dlatego apelujemy do Pana Premiera o podjęcie sprawnych i skutecznych działań w kierunku jej ograniczenia. Tylko dzięki wspólnemu działaniu możemy postawić tamę ideologicznej cenzurze!

 

Petycja o przyjęcie rozwiązań prawnych, które wykluczą możliwość dowolnego cenzurowania debaty publicznej przez międzynarodowe koncerny

Szanowny Panie Premierze,

z niepokojem patrzymy na pogłębiający się proces ograniczania wolności słowa w internecie, a w szczególności na portalach społecznościowych. Sieć, która miała być przestrzenią wolnej debaty, staje się obszarem nieznanych wcześniej form cenzury. Dotyczy ona publikacji, które w żaden sposób nie naruszają polskiego prawa ani umów zawartych przez operatorów portali z użytkownikami.

Nieuprawnione praktyki międzynarodowych korporacji znacznie ograniczają gwarantowaną przez Konstytucję RP wolność wypowiedzi, uderzając tym samym w fundamenty wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Uważamy, że działania te muszą się spotkać ze stanowczą reakcją polskich władz, które powinny podjąć konkretne działania w kierunku ochrony dóbr osobistych i praw osób uczestniczących w debacie publicznej.

Przepisy chroniące wolności obywatelskie nie nadążają za zmieniającą się rzeczywistością. Dlatego ważne jest stworzenie ustawowych gwarancji wolności słowa w sieci.

Kluczowe znaczenie ma wprowadzenie regulacji gwarantujących, że korporacje internetowe nie będą mogły usuwać treści, które nie naruszają prawa. Równie istotne jest stworzenie skutecznej procedury odwoławczej dla użytkowników, których treści zostały usunięte.

Apelujemy o jak najszybsze przyjęcie rozwiązań prawnych, które wykluczą możliwość dowolnego cenzurowania debaty publicznej przez międzynarodowe koncerny.

Z wyrazami szacunku,

Przemysław Babiarz – komentator sportowy

Małgorzta Bartas-Witandziennikarka Polskiego Radia

Olivier Bault – publicysta „Do Rzeczy”

Witold Gadowski – dziennikarz

ks. Marek Gancarczyk – red. naczelny portalu Opoka.org.pl

Grzegorz Górny – dziennikarz

Barbra Gruszka-Zych – poetka, pisarka, dziennikarka

Dr Jolanta Hajdasz – wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP), dyr. CMWP SDP

Jakub Jałowiczor – dziennikarz „Gościa Niedzielnego”

Bogna Janke – właścicielka portalu Salon24.pl

Igor Janke – prezes Instytutu Wolności

Dorota Kania – red. naczelny TV Republika publicystka, pisarka

Michał Karnowski – dziennikarz portalu w polityce.pl i tygodnika ” W Sieci”

Łukasz Karpiel – zastępca red. naczelnego PCh24.pl

Krystian Kratiuk – red. naczelny PCh24.pl

Cezary Krysztopa – dziennikarz „Tygodnik Solidarność”

Krzysztof Kunert – dziennikarz

Jerzy Kwaśniewski – prezes Instytutu Ordo Iuris, adwokat

Paweł Lisicki – red. naczelny „Do Rzeczy”

Jacek Łęski – dziennikarz

Bogumił Łoziński – zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”

Jakub Maciejewski – dziennikarz wPolityce.pl i wPolsce.pl

Dr Anna Mandrela – autorka książek o rtm. Witoldzie Pileckim, publicystka Mediów Narodowych

Filip Memches – publicysta

Paweł Milcarek – red. naczelny „Christianitas”

Dorota Niedźwiecka – dziennikarz, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (oddział dolnośląski)

Maciej Pawlicki – producent telewizyjny i filmowy, reżyser

Rafał Porzeziński – dziennikarz

Jan Pospieszalski – dziennikarz

Wojciech Reszczyński – dziennikarz

Tomasz Rowiński – red. „Christianitas”, publicysta „Do Rzeczy”

Piotr Sambor – red. naczelny Radia Alex z Zakopanego

Piotr Semka – dziennikarz i publicysta

Krzysztof Skowroński – dziennikarz, felietonista, założyciel i prezes Radia Wnet, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP)

Tomasz Sommer – red. naczelny „Najwyższy CZAS!”

Błażej Torański – dzienikarz, autor książki „Knebel. Cenzura w PRL-u”

Magdalena Wojtak – dziennikarka tygodnika „Niedziela”

Tomasz Wróblewski – dziennikarz, prezes Warsaw Enterprise Institute

Dominik Zdort – dziennikarz

 ks. Henryk Zieliński – red. naczelny „Idziemy”

Krzysztof Ziemiec – dziennikarz

Adam Zięcina – prezes Telewizji wRealu24

Dr Tymoteusz Zych – wiceprezes Instytutu Ordo Iuris, radca prawny

 

 

Wypełnij poniższy formularz i kliknij „Podpisuję petycję”, aby Twój głos został zarejestrowany